poniedziałek, 19 maja 2008

TV

Po dość długiej przerwie wracam do pisania bloga.

Od kilkunastu dni podczas lekcji towarzyszą nam kamery. Dlaczegóż? Otóż nasze zajęcia nagrywane są na potrzeby szkoły, która to rozpoczęła nowy projekt, mianowicie - nauka za pośrednictwem internetu. Sfilmowane lekcje są zapisywane na dysku twardym i trafiają później na serwer uniwersytetu, do którego każdy, bez względu na miejsce zamieszkania - oczywiście za odpowiednią opłatą - będzie mógł mieć swobodny dostęp.

W sumie to już kiedyś słyszałem o podobnych przedsięwzięciach, ale uczestniczyć w czymś takim to jest dla mnie absolutna nowość.

Mam nadzieję, że Chińczycy poprzestaną na tym, choć w sumie nie wiem w jaki sposób mogli by się posunąć jeszcze dalej. Ingerencja w zajęcia jest praktycznie znikoma, ale nie ma już takiej swobody jak wcześniej. Co więc będzie następnym krokiem? Skanowanie naszych notatek?

1 komentarz:

Kamil pisze...

dobrze ze koncze studia na kierunku fizyka i takich akcji nie bedzie, bo jesli by tak bylo to lipnie by bylo gdybysta widzieli mnie spiacego ...