środa, 15 kwietnia 2009

J jak Jajko niespodzianka

Myślałem, że nic mnie już nie zdziwi, ale przecież! - zapomniałem, iż mieszkam w Chinach. Różne rzeczy już widziałem, o różnych rzeczach słyszałem, wiele nieprawdopodobnych historii sam na własnej skórze doświadczyłem. Mimo wszystko są jeszcze na tym świecie rzeczy o których nawet nie odważyłbym się zamarzyć, mało tego - które w ogóle nie przyszły by mi do głowy.

Mowa o fałszywych jajach. Pisząc fałszywych mam na myśli w całości wyprodukowanych przez człowieka. Tak - w całości. Nie - to nie pomyłka. Od żółtka, poprzez białko, a na skorupce kończąc. Pewnie niejeden zastanowi się czy to jest opłacalne, ale gdyby nie było to czy Chińczycy by się za to nie zabierali?

Poniżej przetłumaczony artykuł z badgals.com:

Wygląda na to, że Chiny - azjatycki kolos - borykają się z poważnym wewnętrznym problemem. Ogromna populacja oraz nieustanny wzrost industrializacji sprawiają, że Chiny produkują tak dużo fałszywych oraz szkodliwych produktów jak np. mleko zawierające melaminę.
Kolejnym produktem z Chin, który zagraża ludzkiemu zdrowiu są fałszywe jaja, które są produkowane na skutek chemicznych procesów i w żaden sposób nie powinny być dopuszczone do spożycia ich przez człowieka.
Jeżeli ta sytuacja będzie trwać, Chiny prawdopodobnie stracą status azjatyckiego giganta, a produkty przestaną być kwalifikowane jako bezpieczne dla zdrowia. Odwołując się do tego problemu ludzie stracą zaufanie do chińskich produktów, a nawet teraz nie jest łatwo nakłonić każdego by wierzył chińskim towarom. Wygląda na to, że Chiny nieustannie gonią za pieniądzem, nie zastanawiając się nawet nad zaufaniem klientów. Chińczycy nie zwracają już uwagi na wyrób produktów wysokiej jakości, a wyrób produktów niskiej jakości po niskich cenach.

Więc lepiej
teraz uważać na towary z Chin.
Oryginał tutaj.

Gazeta lokalna miasta Zhengzhou [prow. Henan] zwróciła uwagę na opublikowaną 13 sierpnia 2007 roku historię Pana Wanga, sprzedawcę dodatków do żywności, który przypadkowo odkrył że kurze jajo zakupione na nocnym targu nie wygląda naturalnie - jego wieloletnie doświadczenie podpowiedziało mu, że jajo powstało z takich właśnie dodatków [chemikalia - przyp. Tomas]!

Wobec tego Wang odnalazł szefa restauracji i poprosił by ten wyznał prawdę, w przeciwnym razie odwoła się
on w tej sprawie do wyższych autorytetów. Przyciśnięty do muru szef niechętnie zdradził, że jaja są w całości wykonane przez człowieka, lecz nie przez niego, a kupione u producenta, aż w końcu zdradził Wangowi w jaki sposób 'wyprodukować' fałszywe jaja.

Po zakupieniu wszystkich potrzebnych składników Wang pokazał dziennikarzowi w jaki sposób wykonać sztuczne jaja.
Oryginalny artykuł oraz opis produkcji fałszywych jaj tutaj.

Jak już wyżej wspominano, powstałe w ten sposób jaja w żaden sposób nie nadają się do spożycia, co grozi natychmiastowym zatruciem układu pokarmowego.

Jak ustrzec się przed takimi jajami? Podobno można je odróżnić od tych prawdziwych po zapachu. Ponadto po ugotowaniu jajka ścięte żółtko przypomina elastyczną kauczukowatą masę, która odbija się niczym piłeczka [zdjęcia + video tutaj]. Jeżeli więc jajko skacze nam po stole zdecydowanie odradzam dalszą jego konsumpcję.

Kolejny dowód na to, że Chińczycy dla pieniędzy zrobią wszystko. Wyobraź sobię jaką ci ludzie muszą mieć mentalność, skoro dla większego zysku narażają ludzkie zdrowie, a przede wszystkim zdrowie dzieci [ba! życie], bo mleko jak i jajka są w znacznej części właśnie przez nie spożywane. Chińskie znaczy gorsze? Kitajce coraz częściej sami utrwalają nas w tym przekonaniu.

Kiedyś byłem zafascynowany tym krajem, ale z roku na rok, z dnia na dzień coraz mniej mi się tu podoba...


Notka oraz część znajdujących się w niej materiałów pochodzą z lub zostały zainspirowane przez Saturator blog.

10 komentarzy:

pan Yakub pisze...

Ciekawi mnie jak robia te jaja, z jakich produktow.

pan Yakub pisze...

Chwile szukałem i chyba jest ;) Bejżińskie jajco

http://www.weirdasianews.com/2007/05/04/chinas-10-steps-to-make-a-fake-egg/

Tomas pisze...

Przepis znałem już wcześniej, ale nie chciałem podawać, a nuż ktoś zacznie u nas produkować... :-/

MartyQ pisze...

Pisząc 'u nas' masz na myśli Chiny czy Polskę? ;) Bo jeśli Polskę, to wątpię, żeby komukolwiek chciało się robić sztuczne, toksyczne jajo, skoro naturalnych, od kury, jest tu pod dostatkiem.
Kiedyś widziałam coś takiego:
http://t.patrz.pl/t/2_80_188385.jpg
(nie znalazłam większego obrazka :( )
to pewnie też wynalazek człowieka.

Pozdrawiam :)

Lilith, Śmiecik pisze...

Coraz bardziej przerażają mnie Chińczycy, a przede wszystkim to co produkują. Mam tu przepis na jajka wyprodukowane całkowicie przez człowieka, jednak te jajka są zdrowe w przeciwieństwie do tych made in China. Tak jakby ktoś chciał poeksperymentować i "zabawić się w Stwórcę".
http://www.puszka.pl/przepis/2570-jajka_weganskie.html

Tomas będę śledzić Twój blog, bo spodobał mi się ten post (trafiłam tu z Joe Monster'a :D).
Pozdrawiam :).

Tomas pisze...

MartyQ: Myślę, że Polakom nie chciałoby się produkować sztucznych jajek, zresztą to i tak nie ta mentalność. U nas jajko to nie tylko pożywienie, ale także symbol życia [przynajmniej dla ponad 90% Polaków wyznających katolicyzm]. Oczywiście jak ktoś się uprze to znajdzie przepis jak je zrobić i nawet pewnie instrukcję, ale ja do tego ręki nie przyłożę, bo sprawa zbytnio mnie przeraziła, dlatego przepisu na nie na moim blogu nikt nie znajdzie.

A z produktem, do którego obrazek podałaś w linku spotkałem się już wcześniej w internecie. To najprawdopodobniej wymysł Makdonaldów i tym podobnych 'restauracji':/

Pozdrawiam :)

Tomas pisze...

Lilith: Przepis na bank zdrowy, ale pewnie mi by nie smakował, bo jednak jajko to jajko :P Swoją drogą bardzo oryginalny :)

Dzięki za dobre słowo. Teraz jestem w Polsce na wakacjach, więc blog będzie trochę mniej uaktualniany, ale jak tylko wrócę do Xiamen to proste życie się skończy, a zaczną schody i zakręty, więc przybędzie materiałów na notki :D

Pozdrawiam!

Lilith, Śmiecik pisze...

Sama nie wiem, czy takie jajko jest smaczne. Ale podejrzewam, że niezbyt.

Czekam na Twój powrót i nowe notki :D. Teraz nadrabiam zaległości i czytam starsze posty. Poziom utrzymany :).

Pogoda niezbyt dopisuje, bynajmniej u mnie.

Pozdrawiam.

Tomas pisze...

U nas pogoda w kratkę :/
Miłego czytania! :)
PZDR!

RE @BadGalsRadio.com pisze...

Dziękują za waszą łączność do naszego *blog* - *badgalsradio.com*